niedziela, 18 grudnia 2016

#7 "Klub szczęśliwych żon" Fawn Weaver, czyli o tym czy wszystkie żony są nieszczęśliwe a mężowie zdradzają?

Sześciomiesięczna podróż. Dwanaście krajów, sześć kontynentów, dziesiątki miast. Wszystko po to, by odkryć uniwersalny sekret udanego małżeństwa. Fawn Weaver, autorka książki "Klub szczęśliwych żon", pragnie przekazać znane na całym świecie prawdy dotyczące budowania trwałego związku. Każda para, która wprowadzi te zasady do swojej codzienności, ma szanse na powodzenie. Choć na świecie jest wiele kultur, religii - język miłości i przyjaźni jest ten sam. 




niedziela, 11 grudnia 2016

#6 "Hygge. Duńska sztuka szczęścia" Marie Tourell Soderberg, czyli jak odnaleźć szczęście w codziennym życiu.

Od Francuzek mogłyśmy nauczyć się prostoty i klasy, od Japończyków sztuki minimalizmu. Teraz przyszedł czas na Duńczyków. Poziom szczęścia mieszkańców Danii oceniany jest przez badaczy jako najwyższy na świecie. Jaki sekret na satysfakcjonujące życie skrywają obywatele tego maleńkiego państwa, i jaki wpływ na poziom ich zadowolenia życiowego ma niejakie hygge? W książce "Hygge. Duńska sztuka szczęścia" Marie Tourell Soderberg próbuje wytłumaczyć - na czym polega filozofia życia Duńczyków.

niedziela, 4 grudnia 2016

#5 "Ch***owa Pani Domu" Magdaleny Kostyszyn, czyli bycie nieperfekcyjnym jest w porządku!



     Dziś chciałabym napisać kilka słów na temat antyporadnika autorstwa Magdaleny Kostyszyn, którą większość kojarzy z fanpage na facebooku pod nazwą identyczną jak tytuł książki. Fanpage "Ch***owa Pani Domu" śledzę już od dłuższego czasu. Z reguły większość postów rozbawia mnie do łez, ponieważ niektóre dziewczyny są tak pomysłowe w prowadzeniu swojego domu, że ja sama nigdy nie wpadłabym na takie rozwiązania. Kiedy dowiedziałam się, że Magda wydała książkę, wiedziałam, że prędzej czy później wpadnie ona w moje ręce. W ostatnim czasie wiele blogerów wydaje swoje książki, które dotyczą tematyki poruszanej na ich stronach. Uważam, że jest to świetna okazja, żeby poznać autora bloga z innej strony i nawet jeśli treść książki niczego nowego nie wnosi w porównaniu z blogiem, to i tak miło jest mieć twórczość ulubionego blogera na regale :)






środa, 30 listopada 2016

4 powody - dlaczego korzystam z magazynu "English matters" podczas nauki języka angielskiego.

Hej!

W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami dotyczącymi magazynu do nauki języka angielskiego "English matters" tworzonego przez wydawnictwo Colorful media. W tym poście skupiam się na angielskim wydaniem, jednak wspomniane wydawnictwo wypuszcza na rynek magazyny w sześciu językach. "English matters" jest dwumiesięcznikiem, który odkryłam całkiem niedawno, dzięki mojej lektorce Gosi. Mimo że, wcześniej widziałam ten magazyn na sklepowych pułkach, nigdy wcześniej po nie nie sięgałam. Wychodziłam z założenia, że nie jestem jeszcze na takim etapie, aby móc czytać artykuły. I to był błąd. Podobnie jak założenie, że pójdę na konwersacje, gdy będę potrafiła mówić po angielsku?! Pozwólcie, że nie będę tego komentować :) W porę się opamiętałam i dziś chciałabym podzielić się swoimi wrażeniami na temat tego magazynu. 


niedziela, 27 listopada 2016

#4 "Slow life. Zwolnij i zacznij żyć" Joanny Glogazy, czy jak żyć tu i teraz.

     Dziś chciałabym Wam przedstawić książkę, którą pokochałam od pierwszego przeczytania. Jest to druga już książka Joanny Glogazy pt. "Slow Life. Zwolnij i zacznij żyć".  Asia  ma już na swoim koncie bestsellerową książkę "Slow Fashion. Modowa rewolucja" oraz jest autorką popularnego bloga o (mówiąc najogólniej) świadomym życiu - styledigger.com




sobota, 26 listopada 2016

[WYZWANIE POLIGLOTKI] Podsumowanie!

Witajcie kochani!!

W dniu dzisiejszym kończę akcję Wyzwanie Poliglotki, którą stworzyła Sandra z bloga Madame Polyglot. Oprócz dwóch oficjalnych blogerek biorących udział w wyzwaniu (mam tu na myśli Agnieszkę z bloga Life Managerka oraz Olgę z Make Happy Day), wiele blogerek dzieliło się swoimi doświadczeniami na swoich stronach - Notatnik PoliglotkiHappyholicKinga CzytaHiszpańska SalsaBedkowskaAdzik WandersNika OgólnieBilib World. Bardzo Was wszystkie pozdrawiam! Efektem ubocznym tej akcji było dla mnie odkrycie nowych, inspirujących blogerek, z czego bardzo się cieszę.

Przede wszystkim chciałabym serdecznie podziękować Sandrze, za zorganizowanie Wyzwania Poliglotki. Jest mi niezwykle miło, że mogłam uczestniczyć w wydarzeniu stworzonym przez ulubioną  vlogerko-blogerkę :) 



poniedziałek, 21 listopada 2016

WYZWANIE - zadbaj o siebie!

Witajcie kochani!



     Zainspirowana książką "Detoks ciała i umysłu" Ewy Trojanowskiej, o której pisałam w poprzednim poście, postanowiłam popracować nad moim stylem życia, koncentrując się na zadbaniu o sferę fizyczną. Przyznałam Wam się wcześniej, że mój sposób odżywiania jest daleki od ideału, podobnie wygląda aktywność fizyczna. W ostatnim czasie zauważyłam, że moje nawyki żywieniowe oraz siedzący tryb życia w negatywny sposób odbijają się na moje zdrowie i samopoczucie oraz rzutują na inne sfery życia. Brak energii, obniżony nastrój, osłabienie, pogorszeniem stanu cery itp. Dodatkowo pierwszy raz w życiu przytyłam kilka kilogramów, wcześniej moja waga utrzymywała się na jednakowym poziomie. 

niedziela, 20 listopada 2016

#3 "Detoks ciała i umysłu" Ewy Trojanowskiej, czyli jak zmienić nawyki żywieniowe.

     Trend na zdrowe odżywianie nie przemija. Pułki w księgarniach uginają się od poradników żywieniowych, dzięki czemu społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome. Coraz więcej osób dba o to co ma na talerzu, jakie składniki zawiera dany produkt i jaki wpływ mają one na organizm. Jest to chyba pierwsza moda, za którą można ślepo podążać, ponieważ przynosi więcej pożytku niż szkody. Mimo wszystko dość opornie idzie mi wprowadzenie idei zdrowego odżywiana do mojego życia. Z góry mówię, że nie mam zamiaru wywrócić mojego stylu żywienia do góry nogami, odrzucić mięso, gluten i słodycze i stać się specjalistą od dietetyki. Chciałabym osiągnąć równowagę, ponieważ na przestrzeni dobrych kilkunastu lat wypracowałam sobie wstrętne nawyki, o których wstydziłabym się przyznać na wywiadzie u dietetyka.


piątek, 11 listopada 2016

[ WYZWANIE POLIGLOTKI ] DZIEŃ 11/28 - relacja z placu boju :)


Cześć moi drodzy!!

     Jak dało się zauważyć, nastąpiła cisza na moim placu gry. Od kilku dni nie zamieściłam żadnego posta na blogu jak i instagramie. Nie oznacza to jednak, że zaprzestałam udziału w Wyzwaniu Poliglotki. O nie! :) W ostatnim czasie cierpię na niedoczas, a może właściwiej byłoby powiedzieć, że nie ogarniam życia. Stale wiszą nade mną zaległe sprawunki.


sobota, 5 listopada 2016

[WYZWANIE POLIGLOTKI] Dzień 4/28 - uważne słuchanie po angielsku.

Witam kochani!

    To już kolejny dzień Wyzwania Poliglotki! W czwartym dniu postanowiłam wykonać zadanie ósme z listy zadań wymyślonych przez Madame Polyglot. Dzisiejsze wyzwanie polega na ćwiczeniu uważnego słuchania. Chodzi o to, aby skupić się tylko i wyłącznie na tym co słyszymy np. oglądając film lub serial wyłączamy napisy.



    Zadanie uważności zrealizowałam w nieco inny sposób. To znaczy w tym dniu nie obejrzałam filmu lub serialu bez napisów. Powodem przeinaczenia zadania, był fakt, że moja znajomość języka angielskiego nie jest na tyle satysfakcjonująca, abym mogła zrozumieć przekaz filmu. Aktorzy mówią szybko, często posługują się mową potoczną oraz oczywiście słowami i konstrukcjami, których nie znam. Dlatego oglądanie prawdziwego filmu bez napisów, sprawia mi obecnie niemały kłopot. 


piątek, 4 listopada 2016

[WYZWANIE POLIGLOTKI] Dzień 3/28 - Przysłowia i powiedzenia angielskie.


Cześć kochani!

     Dzisiaj bardzo króciutki post z trzeciego Wyzwania Poliglotki. Tematem dzisiejszego Wyzwania są przysłowia oraz powiedzenie (proverbs and says). Otóż dzisiaj musimy nauczyć się przynajmniej 5 przysłów i powiedzeń z wybranego przez nas języka. W trakcie rozmów ludzie często używają powiedzonek lub wplatają przysłowia w swojej wypowiedzi. Jak dobrze wiemy, każde przysłowie czy powiedzenie ma swój sens i często trudne jest do zrozumienia w sensie dosłownym. Sama miałam przypadek, kiedy głowiłam się nad przetłumaczeniem zdania z angielskiego na polski, do czasu aż dowiedziałam się, że było to angielskie przysłowie.


czwartek, 3 listopada 2016

[WYZWANIE POLIGLOTKI] Dzień 2/28 - wybór bloga i kanału na YouTube w języku angielskim.

Cześć kochani!

     Jak Wam idzie realizacja Wyzwania Poliglotki? Przypuszczam, że wszystko idzie zgodnie z planem, ponieważ na początku robienia czegokolwiek towarzyszy nam duży entuzjazm. Jak już wiecie - mój pierwszy dzień wyzwania polegał na czytaniu książki. Nadal kontynuuje to zadanie, pomimo iż moja lektura jest dosyć cieniutka. Moje czytanie polega również na nauce wybranych słówek, słuchaniu treści i czytaniu na głos. Wspominałam Wam, że w nauce języka duży nacisk kładę na słuchanie oraz wymowę

       W drugim dniu Wyzwania objęłam sobie za cel - wybór kanału na YouTube oraz bloga w języku angielskim. Najlepiej jest wybrać tematy, które nas interesują. Filmiki z YT możemy oglądać, kiedy wykonujemy inne czynności np. zmywamy naczynia, gotujemy lub prasujemy. Właściwie zawsze gdy wykonuje obowiązki domowe, w tle lecą filmy ulubionej Youtuberki albo zaległe odcinki serialu -  tyle że w języku polskim - muszę to zmienić :) 

środa, 2 listopada 2016

[ WYZWANIE POLIGLOTKI ] Dzień 1/28 - czytanie książki.

Witajcie!

     Zgodnie z moją zapowiedzią w poprzednim poście, wczoraj rozpoczęłam Wyzwanie Poliglotki, które polega na 28-dniowej nauce języka obcego - w moim przypadku angielskiego. Każdego dnia wykonuję zadanie wybrane z listy zadań zamieszczonych na blogu autorki wyzwania. 
     Pierwszy dzień wyzwania postanowiłam rozpocząć od czytania książki. Wybrałam to zadanie jako pierwsze z tego względu, że zajmie mi ono więcej niż jeden dzień a chcę do końca tego wydarzenia skończyć wybraną pozycję. Czytanie w języku obcym niezwykle wzbogaca nasze słownictwo. Najlepiej jest czytać teksty, z dziedzin, które nas interesują. Wtedy mamy większą chęć do zrozumienia danego tekstu. Przyznam szczerze, że pierwszy raz czytam jakąkolwiek książkę po angielsku. Zazwyczaj czytałam teksty z podręczników lub artykuły z gazet. 



wtorek, 1 listopada 2016

Biorę udział w Wyzwaniu Poliglotki!! :)

     W ostatnim poście z moimi pomysłami "Jak nie dać się jesieni", wspomniałam, że jesień jest odpowiednim czasem, aby realizować swoje cele i pasje. Wszystko po to, aby długie wieczory nie przepłynęły nam niezauważenie przez palce. Od jakiegoś czasu moim celem jest nauka języka angielskiego. Chcę komunikować się w tym języku i przestać być "wiecznie początkującą". 



     Zaraz po tym jak opublikowałam poprzedni post, obejrzałam filmik Sandry - PolishPolyglot na YouTube o listopadowym Wyzwaniu Poliglotki. Kanał Sandry śledzę już od kilku dobrych lat. Jestem pod ogromym wrażeniem tej osoby. Niezwykle skromna i mądra kobieta. Zarówno kanał na YouTube jak i jej blog - MadamePolyglot jest głownie poświęcony skutecznej nauce języków obcych.  Sandra włada kilkoma językami i jest dla mnie ogromnym autorytetem w tej kwestii. Wracając do ostatniego filmiku Sandry, postanowiłam wziąć udział w Wyzwaniu Poliglotki.


niedziela, 30 października 2016

Jak nie dać się jesieni!

     Kochani jesienna otchłań wciągnęła mnie bez reszty. Po prostu zgnuśniałam. Nic mi się nie chce, brakuje mi entuzjazmu i energii. Dni mijają niezauważalnie zlewając się w dzień świstaka - a ja w tym wszystkim stoję w miejscu. Generalnie bardzo lubię jesień za kolory, za wieczorny nastrój, za zapach cynamonu i jabłka unoszący się w domu i za rumieńce od wiatru. Bo tak, chłodne powietrze nie jest najgorsze w jesieni, tutaj można sobie poradzić ubierając się cieplej. Na mnie destruktywnie wpływa szarość, która sprawia, że budząc się rano - zastanawiasz się czy to już aby wieczór?
     W tym poście nie mam zamiaru narzekać, wręcz przeciwnie, chcę podzielić się z Wami moimi pomysłami jak nie dać się szarej jesieni i dobrze wykorzystać ten nastrojowy czas. 


czwartek, 18 sierpnia 2016

Słomiany zapał rujnuje moje cele!

     Jestem chora na ... słomiany zapał. Nawet nie chce mi się myśleć ile fajnych pomysłów zaprzepaściłam odpuszczając sobie przy pierwszej możliwej przeszkodzie. Schemat jest podobny - kilka pomysłów na raz, silna motywacja, energia na sto procent, która z czasem ulatniała się i kończyło się JAK ZAWSZE :|. Dlaczego jedni chcą i osiągają, inni nie chcą i też osiągają (nieliczni) a inni chcą i nie osiągają? (większość) W czym tkwi problem? Po prostu są osoby, które wiedzą CO chcą osiągnąć, wiedzą JAK to zrobić i są w stanie zrobić wiele, żeby zrealizować swój cel. Niestety, ja należę do tych osób, dla których często działanie kończy się na chęci. 
      W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić mój problem i sposoby na ujarzmienie słomianego zapału.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

# 2 "Przepis na małżeństwo doskonałe" Morag Prunty, czyli jak stworzyć trwały związek.

Witam Was :)

     Nie wiem jak Wy,  ale ja uwielbiam korzystać z bibliotek. Wprowadziwszy się do nowego miasta, natychmiast zapisałam się do pobliskiej biblioteki. Kiedy przechadzałam się między regałami zwróciłam uwagę na tytuł książki "Przepis na małżeństwo doskonałe" Morag Prunty. Zaciekawiła mnie notka wydawnicza z tyłu okładki i postanowiłam ją wypożyczyć. Któż nie chciałby  dowiedzieć się jak stworzyć trwały związek. 


poniedziałek, 18 lipca 2016

#1 "Cztery rzęsy nietoperza", czyli najnowsza powieść Hanny Kowalewskiej

     Jakiś czas temu będąc w księgarni, rzuciła mi się w oczy najnowsza powieść Hanny Kowalewskiej "Cztery rzęsy nietoperza". Po okładce skojarzyłam, że przeczytałam na pewnym portalu zapowiedź tej książki i przypomniał mi się komentarz pewnej osoby w stylu "jak dobrze znów wrócić do Zawrocia". Tyle wystarczyło, abym i ja zechciała poznać Zawrocie. Jest to książka, od której nie można się oderwać, a z drugiej strony chce się ją dawkować, aby nie skończyć jej za wcześnie. 

"Cztery rzęsy nietoperza", czyli najnowsza powieść Hanny Kowalewskiej

Post powitalny!

     Jako że jest to mój pierwszy post na blogu, warto byłoby się przywitać. Tego nakazuje kultura osobista. Tak więc "witam Was serdecznie"! I nie wiem co dalej...

     Kiedyś przeczytałam w jakiejś książce, że warto mieć w życiu pasje. Można mieć pasję jedną przez całe życie, jak również pasję na każdym jego etapie. Obie opcje są fajne, ponieważ sprawiają, że życie jest pełniejsze i ciekawsze. Nie każdy ma to szczęście, że urodził się z zamiłowaniem do czegoś. Są ludzie, którzy przez całe swoje życie szukają swojego miejsca, pasji. Nic złego w poszukiwaniu siebie, często liczy się sama droga niż cel. Nie ma nic gorszego, jak stanie w miejscu i przyglądanie się z boku własnemu życiu. I właśnie dlatego tutaj jestem. Całkiem możliwe, że blogowanie stanie się moją pasją albo droga do czegoś jeszcze dla mnie niewiadomego. 

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...