poniedziałek, 18 lipca 2016

#1 "Cztery rzęsy nietoperza", czyli najnowsza powieść Hanny Kowalewskiej

     Jakiś czas temu będąc w księgarni, rzuciła mi się w oczy najnowsza powieść Hanny Kowalewskiej "Cztery rzęsy nietoperza". Po okładce skojarzyłam, że przeczytałam na pewnym portalu zapowiedź tej książki i przypomniał mi się komentarz pewnej osoby w stylu "jak dobrze znów wrócić do Zawrocia". Tyle wystarczyło, abym i ja zechciała poznać Zawrocie. Jest to książka, od której nie można się oderwać, a z drugiej strony chce się ją dawkować, aby nie skończyć jej za wcześnie. 

"Cztery rzęsy nietoperza", czyli najnowsza powieść Hanny Kowalewskiej



"Cztery rzęsy nietoperza"


     Otóż wyobraźcie sobie, że do małej wioseczki, gdzie wszyscy znają się od podszewki - wprowadza się ktoś nowy! Mało tego, zajmuje miejsce Aleksandy Malinowskiej. Kobiety, która poprzez silną osobowość, dystans do ludzi i charyzmę stworzyła sobie wysoką pozycję w Zawrociu. Spadkobierczynią zarówno włości jak i pozycji w miasteczku jest Matylda. Wnuczka zmarłej, która mówiąc delikatnie znalazła się w trudnej sytuacji. 

     Główna bohaterka od początku jest niewygodną personą w miasteczku. W dodatku zakochała się w Pawle - ciotecznym bracie, z którym chce stworzyć dom dla siebie i dziecka, którego się spodziewa. Ten bezpieczny azyl postanawia zbudować właśnie w domu odziedziczonym po babce.

     Akcja książki trwa około dwa miesiące, w bardzo ponurych miesiącach, ponieważ jest to przełom jesieni i zimy. Paweł musi wyjechać na wiele tygodni do Stanów w celach zawodowych. W tym czasie Matylda musi zmierzyć się z osobami, które nie akceptują jej w związku z ciotecznym bratem i robią wszystko, aby Ci dwoje się rozstali. Dodatkowo, ktoś próbuje ją zastraszyć ...

Moje wrażenia


    Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Na początku spodziewałam się, że będzie to historia kobiety, która porzuca wielkomiejskie życie na rzecz wsi. Tam poznaje prawdziwe życie w zgodzie z naturą, szczerych przyjaciół i wije sobie ciepłe gniazdko z ukochanym. Ot taka podnosząca na duchu miła powieść. Nic z tych rzeczy!

      "Cztery rzęsy nietoperza" Hanny Kowalewskiej to powieść o prawdziwym życiu z kryminalną intrygą w tle. Jak już wcześniej wspomniałam, jest to wciągająca kobieca literatura - jednak nie należy do gatunku "słodko-pierdzących". W książce pojawia się wiele ciekawych wątków. Powieść porusza między innymi temat toksycznych relacji i zależności międzyludzkich. Pokazuje do czego człowiek jest zdolny, kiedy kieruje nim uczucie zawiści czy zazdrości. Ponadto odkrywa realia życia na prowincji wśród zamkniętej, małej społeczności. Książka przełamuje społeczne tematy tabu oraz napawa nadzieją, że prawdziwa miłość przetrwa wszystkie okoliczności.
     
     Bardzo się cieszę, że odkryłam twórczość Hanny Kowalewskiej. Zauroczył mnie styl pisania autorki - taki lekki, przyjemny, niezwykle barwny. Mam wrażenie, że każde zdanie zostało głęboko przemyślane. "Cztery rzęsy nietoperza" napisana jest w narracji pierwszoosobowej, Matylda kontynuuje pamiętnik dziadków i kieruje się w nim bezpośrednio do babki. "Babko!" - tak się do niej zwracała. 

     Doskonale wiem, że zaczęłam czytać cykl o Zawrociu od końca. Mam nadzieję, że Hanna Kowalewska pracuje już nad kolejną książką. Ja w tym czasie będę nadrabiać moje zaległości w życiu Matyldy. Tym razem zacznę od początku, czyli od "Tego lata w Zawrociu". 


Pozdrawiam Was gorąco! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...