poniedziałek, 15 sierpnia 2016

# 2 "Przepis na małżeństwo doskonałe" Morag Prunty, czyli jak stworzyć trwały związek.

Witam Was :)

     Nie wiem jak Wy,  ale ja uwielbiam korzystać z bibliotek. Wprowadziwszy się do nowego miasta, natychmiast zapisałam się do pobliskiej biblioteki. Kiedy przechadzałam się między regałami zwróciłam uwagę na tytuł książki "Przepis na małżeństwo doskonałe" Morag Prunty. Zaciekawiła mnie notka wydawnicza z tyłu okładki i postanowiłam ją wypożyczyć. Któż nie chciałby  dowiedzieć się jak stworzyć trwały związek. 



⇢ "Małżeństwo doskonałe" 


     Autorką powieści jest Morag Prunty. Muszę przyznać, że nie znałam wcześniej twórczości tej autorki.

     Główną bohaterką jest Irlandka mieszkająca w Nowym Jorku. Tressa jest właścicielką przepięknie urządzonego w kobiecym stylu mieszkanka na Manhattanie. W ciągu dnia skupia się na robieniu kariery w branży wydawniczej, spotkaniach z przyjaciółmi i drobnych przyjemnościach. Zbliżając się do czterdziestki główna bohaterka uświadamia sobie, że czas najwyższy wyjść za mąż. Przypadkowy seks z Danem (dozorcą jej kamienicy) przerodził się w związek zakończony ślubem.

     Dopiero po ślubie Tressa zaczyna się zastanawiać czy słusznie postąpiła wychodząc za mąż za Dana. Swoje rozterki i wątpliwości konfrontuje z zapiskami swojej babci. Autorka pamiętnika wraz z przepisami kulinarnymi zapisywała przemyślenia na temat jej małżeństwa (w tamtych czasach małżonka wybierali rodzice, więc w jej wiązku nie było motyli w brzuchu). Babcia była dla Tressy bliższa sercu niż matka, stanowiła wzór gospodyni i żony. Rozważania Tressy doprowadzają ją do zmiany spojrzenia na swojego męża.

⇢ Moje wrażenia


     Książkę przeczytałam w dwa wieczory. Zaliczyłabym ją do lektur lekkich, które przyjemnie się czyta. Początkowo myślałam, że będzie to naiwna historia znudzonej mężatki, która chce ożywić swoje małżeństwo. Spodziewałam się rad rodem z tanich poradników typu - wyjść raz na miesiąć na randkę, mówić sobie komplementy, jako dobra gospodyni przygotować smaczny obiad a zaraz po tym przeobrazić się w drapieżną kocicę :D Nic z tych rzeczy!

     "Przepis na małżeństwo doskonałe" jest bogactwem ponadczasowych mądrości na temat sensu małżeństwa i związków w ogóle. Morag Prunty porównuje małżeństwo do przepisu kulinarnego. Możemy mieć sprawdzony przepis, najlepsze składniki, akcesoria ... ale "jak chemia nie zagra, ze wszystkiego nici". 

     Książka podzielona jest na rozdziały, które poruszają po kolei tematykę wartości niezbędnych w małżeństwie takich jak szacunek, lojalność, wsparcie itp.  To właśnie takie  wartości są składnikami potrzebnymi do stworzenia trwałego związku. (nie doskonałego - nie ma doskonałych par).

     Uważam, że "Przepis na małżeństwo doskonałe" Morag Prunty jest powieścią, z której można wyciągnąć lekcje (lub porządnie odświerzyć znaną już nam wiedzę). W zależności od wieku czytelniczki  oraz stażu związki i doświadczeń - odbiór tej lektury będzie inny. Czytając książkę, razem z Tressą zastanawiamy się nad fundamentami małżeństwa, odnosząc się do swoich przeżyć w tej materii. W moim przypadku książka ta otworzyła mi oczy i odkurzyła ścieżkę wartości, którymi się kieruję dbając o swój związek. Niesamowite, że człowiek potrzebuje od czasu do czasu przypominać sobie oczywiste oczywistości. 

Pozdrawiam Was, Hej! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...