środa, 2 listopada 2016

[ WYZWANIE POLIGLOTKI ] Dzień 1/28 - czytanie książki.

Witajcie!

     Zgodnie z moją zapowiedzią w poprzednim poście, wczoraj rozpoczęłam Wyzwanie Poliglotki, które polega na 28-dniowej nauce języka obcego - w moim przypadku angielskiego. Każdego dnia wykonuję zadanie wybrane z listy zadań zamieszczonych na blogu autorki wyzwania. 
     Pierwszy dzień wyzwania postanowiłam rozpocząć od czytania książki. Wybrałam to zadanie jako pierwsze z tego względu, że zajmie mi ono więcej niż jeden dzień a chcę do końca tego wydarzenia skończyć wybraną pozycję. Czytanie w języku obcym niezwykle wzbogaca nasze słownictwo. Najlepiej jest czytać teksty, z dziedzin, które nas interesują. Wtedy mamy większą chęć do zrozumienia danego tekstu. Przyznam szczerze, że pierwszy raz czytam jakąkolwiek książkę po angielsku. Zazwyczaj czytałam teksty z podręczników lub artykuły z gazet. 




     W celu wykonania tego zadania nie biegłam do sklepu, w celu kupienia książki w języku angielskim. Skorzystałam z tego co mam w domu. Jako że, mój poziom języka angielskiego nie jest satysfakcjonujący, wybrałam książkę przeznaczoną dla osób będących na poziomie średnio zaawansowanym. Mianowicie rozpoczęłam czytanie książki pod tytułem "Sense and Sensibility" Jane Austen (wydawnictwa 44.pl), która należy do serii "Czytamy w oryginale". Jest to seria wydawnicza zawierająca adaptację największych dzieł literatury światowej w wersji dwujęzycznej.  Na jeden stronie mamy tekst w wersji angielskiej, zaś na drugiej tłumaczenie tekstu. Jest to dla mnie o tyle wygodne, że mogę sprawdzić, czy rzeczywiście zrozumiałam tekst. Mało tego, wykupiłam sobie angielską wersję audio w formacie MP3, dzięki czemu mogę posłuchać wymowy, ponieważ ucząc się angielskiego, każdy tekst czytam również na głos. Kiedyś miałam w zwyczaju uczyć się języka "na sucho", czego efektem jest dobre rozumienie czytanego tekstu, zaś rozumienie tego samego tekstu tyle, że ze słuchu kompletnie u mnie leży. Dlatego teraz duży nacisk kładę na słuchanie i wymowę. 



     Podczas czytania ciągle napotykam nowe słownictwo, którego nie znam, wybieram sobie najciekawsze słówka i robię z nich fiszki. Najciekawsze słówka, czyli takie, które mogą mi się przydać w przyszłości np. nie robię fiszek z nazwą jakiejś rośliny doniczkowej. Moje fiszki konstruuję w ten sposób, że z jeden strony piszę słówko po angielsku, zaś z drugiej konkretne zdanie lub zwrot oraz tłumaczenie. Ten sposób pomaga mi w lepszym zapamiętaniu oraz w późniejszym  użyciu danego słówka w zdaniu. Wcześniej miałam w zwyczaju ograniczać drugą stronę fiszki do tłumaczenia polskiego, co nie przynosiło efektów w przyszłości.
       Cóż, wracam do czytania "Sense and Sensibility" J. Austen. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to taka prawdziwa książka, ale lepsze taka niż żadna :).  Trzymajcie za mnie kciuki!!

Pozdrawiam Was gorąco!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...