sobota, 26 listopada 2016

[WYZWANIE POLIGLOTKI] Podsumowanie!

Witajcie kochani!!

W dniu dzisiejszym kończę akcję Wyzwanie Poliglotki, którą stworzyła Sandra z bloga Madame Polyglot. Oprócz dwóch oficjalnych blogerek biorących udział w wyzwaniu (mam tu na myśli Agnieszkę z bloga Life Managerka oraz Olgę z Make Happy Day), wiele blogerek dzieliło się swoimi doświadczeniami na swoich stronach - Notatnik PoliglotkiHappyholicKinga CzytaHiszpańska SalsaBedkowskaAdzik WandersNika OgólnieBilib World. Bardzo Was wszystkie pozdrawiam! Efektem ubocznym tej akcji było dla mnie odkrycie nowych, inspirujących blogerek, z czego bardzo się cieszę.

Przede wszystkim chciałabym serdecznie podziękować Sandrze, za zorganizowanie Wyzwania Poliglotki. Jest mi niezwykle miło, że mogłam uczestniczyć w wydarzeniu stworzonym przez ulubioną  vlogerko-blogerkę :) 





Wyzwanie minęło mi bardzo szybko. Żałuję, że nie dzieliłam się z Wami moimi postępami na bierząco, co było moim założeniem. Wiele z Was mogło pomyśleć, że po prostu zrezygnowałam. Na szczęście nie! Udało mi się dotrwać do końca! Mało tego zamierzam kontynuować tę akcję, poprzez stawianie sobie comiesięcznych wyzwań językowych.

Największym moim osiągnięciem, było wypracowanie systematyczności w nauce. Każdego dnia minimum godzinę czasu poświęcałam na wykonywanie zadań. Były momenty kiedy kusiło mnie, aby tego dnia nic nie robić. W takich sytuacjach, zakładałam sobie, że z zegarkiem w ręku poświęcę tylko 20 minut na naukę, a poźniej będę mogła spokojnie leniuchować. Takie podejście motywowało mnie do ruszenia tyłka. Zawsze kończyło się tak, że po tym krótkim czasie byłam tak zaangażowana w pracę, że kontynuowałam zadanie :)

Podczas Wyzwania Poliglotki odkryłam sposoby na naukę angielskiego, które sprawiają mi przyjemność. Ponieważ nie zdawałam codziennej relacji z mojej nauki, chciałabym po krótce podsumować jakim zadaniom poświęcałam najwięcej czasu. 

oglądanie anglojęzycznych filmików na YouTube. Uwielbiam oglądać filmiki na Youtube. Zawsze żałowałam, że nie jestem w stanie oglądać zagranicznych youtuberek. To się powoli zmienia :) Na pierwszy ogień wybrałam kanał  Estee Lalonde, ponieważ podoba mi się tematyka kanału oraz to, że ta dziewczyna mówi wyraźnie. 



aktywne słuchanie piosenek na stronie LyricsTraining. Na tej stronie mamy możliwość ćwiczyć umiejętność słuchania i pisania, poprzez uzupełnianie luk słowami lecącej piosenki. Dla mnie cudowny sposób.  Niedość, że rozumiem testy ulubionych piosenek, to poprzez ćwiczenia wiele z nich zapamiętałam i śpiewam razem z wokalistą. Mogę powiedzieć ze to zadanie połączyłam z innym, polegającym na nauczeniu się jakiegoś tekstu na pamięć. 


➡ czytanie artykułów z różnych dziedzin i rozmawianie o nich po angielsku. Raz w tygodniu chodzę na konwersacje z angielskiego, podczas których rozmawiam o wybranych przeze mnie artykułach z magazynu English Matters, starając się przy tym używać jak najwięcej nowo-poznanych słów. Dodatkowo mamy zasadę, że z każdego artykułu (lub filmiku) wybieram sobie około 10 słówek, z którymi tworzę CHUNKI, czyli coś w rodzaju fiszek zawierających dane słówko z kilkoma wymyślonymi przeze mnie zdaniami lub zwrotami z ich użyciem. 




szlifowanie gramatyki. Niby mówi się, żeby nie ślęczeć za dużo nad gramatyką to uważam, że jest ona ważna w nauce danego języka. Stale poszerzam swój zasób słownictwa, lecz kiedy mam coś powiedzieć czy wyrazić często walę głową w mur. Zatrzymuję się na tym, że nie wiem jak mam dane słowa ubrać w logiczne zdanie. W listopadzie szlifowałam swoją gramatykę z książką z serii "Angielski w tłumaczeniach. Czasy". To nie są typowe podręczniki wyjaśniające gramatykę, lecz książki, w których musimy przetłumaczyć zdania (np. dotyczące danego czasu) z polskiego na angielski. Dzięki temu sprawdzamy, czy rzeczywiście rozumiemy znaczenie danego czasu.





Bardzo zachęcam Was do brania udziału w wyzwaniach, które inspirują nas do zrobienia czegoś innego, nowego. Tak jak wcześniej wspomniałam, mam zamiar stawiać sobie comiesięczne cele językowe. Teraz postawiłam sobie zadanie, aby codziennie aż do świąt "ćwiczyć piosenki" na lyricstraining.com. 

Pozdrawiam Was serdecznie!!

1 komentarz:

  1. Serdecznie gratuluję! Ja wyzwanie planuję zakończyć w poniedziałek, a potem króciutki odpoczynek. Zgadzam się z Tobą całkowicie, że miesiąc takiej nauki pozwala na wypracowanie systematyczności, która jest niezwykle istotna. Ja też miałam gorsze dni, dopadał mnie brak ochoty, ale wyzwanie motywowało i każdego dnia coś udało mi się zrobić:)

    OdpowiedzUsuń

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...