niedziela, 29 stycznia 2017

"Ekspozycja" Remigiusz Mróz, czyli o tym dlatego bluźniłam jeszcze długo po zakończeniu książki.

"Ekspozycja" Remigiusza Mroza - czyli pierwsza część trylogii z komisarzem Forstem wywołała u mnie szereg emocji. Pierwszy raz miałam ochotę wyrzucić książkę przez okno, a autorowi chlusnąć w twarz. Żebyście mnie źle nie zrozumiali,"Ekspozycja" nie jest nudną pozycją. Zapraszam Was do dalszej części posta, w którym wyjaśniam, z czego wynikały moje agresywne reakcje.





⇢ O CZYM JEST "EKSPOZYCJA"

Na krzyżu Giewontu powieszono nagie ciało starszego mężczyzny. Ofiara nie nosi na sobie żadnych śladów, żadnych oznak walki. Można by było przypuszczać, że ów mężyczna sam wszedł  na szczyt i popełnił samobójstwo. To makabryczne zjawisko pociąga za sobą kolejne brutalne zabójstwa, a każde z nich zaczyna być coraz bardziej zagadkowe. Śledztwa w sprawie zabójstw prowadzi  na własną rękę charakterystyczny komisarz Forst, który działa na przekór swoim przełożonym, ponieważ formalnie odsunęli go od prowadzenia tej sprawy. W rozwiązaniu zagadki tajemniczych morderstw Forstowi nieoczekiwanie towarzyszy dziennikarka Olga Szrebska, która w historii mordercy z Giewontu widzi szanse na zdobycie prestiżowej dziennikarskiej nagrody.


⇢ MOJE WRAŻENIA


"Ekspozycja" Remigiusza Mroza to powieść sensacyjna z elementami kryminalnymi, wątkiem religijnym i historycznym. W trakcie czytania jesteśmy świadkami dynamicznego śledztwa oraz szybkich zwrotów wydarzeń. Akcja książki tylko początkowo osadzona jest w Tatrach, natomiast później zostaje przeniesiona w inne rejony Polski, także poza wschodnie granice naszego kraju. Jeśli ktoś spodziewa się dużo gór, dużo Zakopanego to może się z lekka rozczarować.  

Główny bohater - Wiktor Forst to przystojny buntownik, który jest czarną owcą policyjnego świata. To intrygująca postać i bohater, któremu nie sposób nie kibicować, nawet jeśli widzimy jego wady i słabości. Chcę przez to powiedzieć, że jest on postacią niejednoznaczną i nie każdy może go polubić od samego początku. Wiktor Forst mimo swojego zawodu często działa poza granicami prawa. Powiem wprost - Forst ma prawo w głębokim poważaniu. Niewątpliwie główny bohater ma wiele szczęścia, udaje mu się wykaraskać z każdej opresji ... trochę jak Mcgyver?! 

Książkę czyta się w miarę lekko i bardzo szybko. W "Ekspozycji" jest wiele szokujących sytuacji i makabrycznych scen. Z każdą przeczytaną stroną krew coraz szybciej krąży. I choćbym nie wiem jak chciało się spać, nie zaśniesz puki nie skończysz tej książki. Strona leci za stroną, dynamika fabuły utrzymana jest na wysokim poziomie. Czytanie "Ekspozycji" mogłabym porównać do przejażdżki na rollercoasterze. 

Nie sposób ominąć kwestię zakończenia, które jest intrygujące i zachęcające do sięgnięcia następnego tomu. Jest zaskakujące i wstrząsające. Pierwszy raz skończyłam książkę rzucając bluzgami w kierunku autorka "Kur**! Mróz!". Oczami wyobraźni widziałam autora, który na zakończenie sprzedaje czytelnikowi liścia w twarz i rechocze jak oszalały. Remigiusz Mróz zrobił takiego psikusa na koniec, że głowa mała. Genialne! 

Z "Ekspozycją" Remigiusza Mroza spędziłam miło czas i z ciekawością sięgnę po kolejne tomy. Właściwie już na moim stoliku czekają pozostałe dwa tomy. Podobno "Ekspozycja" przy nich to pikuś i przy kolejnych tomach jeszcze więcej będę wyzywać na Remigiusza Mroza. Ciekawe ...

Do następnego kochani!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...