piątek, 6 stycznia 2017

Moje kalendarze na 2017 rok

Cześć kochani!

Nieodłącznym elementem Nowego Roku jest dla mnie zakup nowego kalendarza. Uwielbiam ten moment, kiedy widzę przed sobą niezapisane strony. Początek stycznia stanowią co prawda kolejne dni z naszego życia, lecz mimo to co roku jest to dla mnie symboliczny początek czegoś nowego, zaś nowy kalendarz jest odpowiednikiem "czystej karty". Jestem osobą, która uwielbia wprowadzać zmiany, pracować nad sobą, stawiać sobie kolejne cele. Jednocześnie lubię wszystkie moje plany przelewać na papier. W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moim odkryciem KALENDARZA COUCHINGOWEGO, który łączy w sobie funkcje planera, narzędzia do autocouchingu i poradnika w jednym.





Na kalendarz couchingowy natrafiłam zupełnie przypadkiem w Empiku. Jak już wcześniej wspomniałam interesuję się samorozwojem i chętnie sięgam po poradniki psychologiczne. Bardzo spodobała mi się idea tego planera, szata graficzna i bez chwili wachania postanowiłam go kupić. Autorem tego rozwojowego kalendarza jest Marcin Capiga, który zawodowo pełni wiele funkcji - trener, coach, konsultant, dyrektor zarządzający firmy szkoleniowo-doradczej Training Tree oraz wykładowca akademicki na Uniwersytecie Warszawskim. Marcina Capige możecie znać z bloga rozwojowego marcincapiga.pl, a także jako autora książki "Motywacja przez Wielkie M". 



Znacie książkę "Projekt szczęście" Gretchen Craft Rubin? W skrócie - autorka chcąc polepszyć swoje życie, postanawia w ciagu roku poświęcić każdy miesiąc na konkretną zmianę. Bardzo spodobał mi się pomysł Gretchen, ponieważ stopniowo, krok po kroku, powolutku pracowała nad sobą. Wiele osób (w tym ja) ma w zwyczaju zasypać swoja głowę masą postanowień noworocznych, które chcą wprowadzić od 1 stycznia. Wszystkie na raz. Nie muszę mówić jak to się kończy? :) Kalendarz couchingowy kojarzy mi się właśnie z książką "Projekt szczęście", ponieważ w każdym miesiącu pracujemy nad nowym nawykiem. Wszystkie miesiące poprzedza krótki tekst dotyczący obszarów naszego życia, nad którymi Marcin Cepiga proponuje nam popracować np. ustalanie priorytetów, zarządzanie sobie w stresie, odkrywanie mocnych stron itd. Taka comiesięczna odprawa :) Każdy tekst opatrzony jest również pytaniami, które inspirują do stwarzania najlepszych dla siebie rozwiązań. 

Na każdej stronie kalendarza znajdują się inspirujące cytaty oraz pytania couchingowe, które mają na celu pomóc nam we wprowadzaniu nawyków w życie. Na każdy tydzień przypisany jest również SŁOIK WDZIĘCZNOŚCI, czyli miejsce na zapisanie 3 rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni każdego dnia. Na pewno słyszeliście o idei codziennego zapisywania w notesie pozytywnych rzeczy z naszego dnia lub stworzenia słoika, do którego wrzucamy karteczki upamiętniającymi miłe chwile. Taka praktyka uczy nas dostrzeganie pozytywnych aspektów codzienności i cieszenia się z małych rzeczy. Na koniec roku kiedy otworzycie taki słoiczek lub przeczytacie zapiski w notesie zobaczycie jak dużo doświadczyliście radości, szczęścia i miłości w ciągu roku. Genialny pomysł. 


Kalendarz Couchingowy zawiera układ tygodniowy, czyli cały tydzień umieszczony jest na dwóch sąsiadujących stronach. Takie rozmieszczenie sprzyja szybkiej orientacji i rozplanowania tygodnia pracy. Na każdy dzień tygodnia przeznaczony jest harmonogram godzinowy oraz miejsce na zapisanie priorytetów dnia. 

Kalendarz Marcina Capiga zamierzam przeznaczyć na sferę rozwoju osobistego, zaś do ogarnięcia szarej codzienności mam zwykły kalendarz z dziennym układem, czyli na każdy dzień przeznaczona jest osobna strona. Jedynie weekendy mieszczą się na tej samej stronie. W poprzednim roku miałam organizery z osobnymi miejscami na wpisywanie menu, planów finansowych itd. Z czasem zauważyłam, że przestałam korzystać z tych organizacyjnych "bajerów". W tym roku postanowiłam postawić na zwyczajny kalendarz. Najważniejsze było dla mnie aby miał dużo miejsca na zapiski.
Należę do osób, które zapisują w kalendarzu niemal wszystko :)


A Wy potrzebujecie kalendarzy do ogarnięcia Waszej codzienności? Macie słabość do papierowych organizerów czy wolicie elektroniczne planery? 

Pozdrawiam Was serdecznie!! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...