niedziela, 26 lutego 2017

#11 "Przewieszenie" Remigiusz Mróz, czyli "zaraz odwiozą mnie do Tworek"

Witajcie!!

W dzisiejszym poście podzielę się z Wami moimi wrażeniami po lekturze "Przewieszenia" Remigiusza Mroza. "Przewieszenie" to drugi tom trylogii z komisarzem Forstem, który jest bezpośrednią kontynuacją wątków z pierwszej części, czyli "Ekspozycji", o której pisałam kilka postów wcześniej.  Jest to książka, po przeczytaniu której człowiek boi się wyruszyć w góry (szczególnie w samotności) a na zakończenie czytelnik ma wrażenie, że zwariował!! 

⇢ O czym jest książka?


Zaledwie kilka dni po wydarzeniach z "Ekspozycji" w Tatrach dochodzi do śmiertelnych wypadków dzień po dniu. Zbieg okoliczności czy może zaplanowane zbrodnie? Władze szybko orientują się, że mają do czynienia z serią zabójstw i odkrywają związek między ofiarami. Komisarz Forst postanawia wyruszyć w góry, aby zmierzyć się z tropieniem mordercy. Szybko zdaje sobie sprawę z tego, że zabójstwa powiązane są ze sprawą, nad którą pracował z Olgą Szrebską. Forst podejmuje się niebezpiecznej gry z Bestią z Giewontu, ryzykuje swoje życie a w swoich poczynaniach bardzo mocno ociera się o granicę prawa. Niestety los nie szczędzi głównego bohatera, który oprócz prowadzenia śledztwa musi zmierzyć się ze swoją przeszłością oraz ludźmi, którzy robią wszystko, aby go pogrążyć. 

⇢ Moje wrażenia.


W mojej opinii "Przewieszenie" jest lepsze od "Ekspozycji" - bardziej realistyczne. Akcja książki jest nieco stonowana, lecz nadal wydarzenia zmieniają się jak kalejdoskopie. Remigiusz Mróz nie byłby sobą, gdyby od czasu do czasu niespodziewanie nie zmienił biegu wydarzeń. Nie mogłam oderwać się od czytania, ponieważ książka trzyma w napięciu. "Przewieszenie" czytałam nawet podróżując pociągiem, narażając siebie na mdłości, ponieważ należę do osób, którym kręci się w głowie, kiedy czytają podczas jazdy. Brawo ja! :D

Dla miłośników gór niewątpliwym atutem "Przewieszenia" jest osadzenie biegu wydarzeń w polskich Tatrach. Pamiętam, że w jednym z wywiadów Remigiusz Mróz przyznał, że pomysł na serię z komisarzem Forstem powstał z tęsknoty za Tatrami. Autorowi udało się  przelać na papier niepowtarzalny klimat majestatycznych gór. W tym momencie muszę się Wam do czegoś przyznać. Na liście moich marzeń życiowych były wędrówki po Tatrach, w sumie nadal tego pragnę z jednym ale ... trochę się boję. Od teraz patrzę na góry przez pryzmat trylogii z komisarzem Forstem. Remigiusz Mróz nawciskał mi bajki o Bestii z Giewontu i teraz mam skrzywiony obraz naszych polskich gór! Jedno jest pewne, po przeczytaniu "Przewieszenia" - nie będę rozmawiała z nikim obcym, jeśli kiedykolwiek znajdę się w górskim schronisku.

Remigiusz Mróz nie oszczędza głównego bohatera i wręcz jak Bestia z Giewontu, znęca się nad Forstem.  W "Przewieszeniu" komisarz ma przeciwko sobie nie tylko mordercę, a także policję, prokuraturę, media i społeczeństwo. W drugim tomie główny bohater nie jest już śmiałkiem niczym Macgyver. Troszkę spokorniał, nie jest już niezniszczalny, jednak nadal tli się w nim iskierka cynicznego awanturnika.

W drugiej części serii o komisarzu Forście oprócz znanych bohaterów pojawiają się nowe postacie. Para prokuratorów - Dominika Wardyś-Hansen (kobieta z zasadami) oraz niezwykle irytujący imbecyl Aleksander Gerc, kolekcjoner wyroków skazujących.

Warto dodać, że "Przewieszenie" jest napisane z perspektywy kilku osób, w tym z punktu widzenia mordercy.  Jestem pod ogromnym wrażeniem genialne autor wczuł się w postać psychopaty. Muszę Wam się przyznać, że najlepiej mi się czytało rozdziały z perspektywy mordercy.

Jak już wiadomo, wizytówką autora są zaskakujące zakończenia. Kiedy kończyłam "Przewieszenie" byłam gotowa na "złapanie zdeza", na podniesienie ciśnienia i wnerw na Mroza. Zakończenie "Ekspozycji" porównałam do liścia w twarz sprzedanego przez autora swoim czytelnikom. W "Przewieszeniu" autor przeszedł samego siebie. Tak się zdenerwowałam, tak się zagotowałam, że gdyby to było możliwe, moje białka w oczach momentalnie by się ścięły. Poniżej znajduje się filmik (fragment z filmu "Miś"), który idealnie obrazuje moją reakcję po przeczytaniu "Przewieszenia".


* w Tworkach znajduje się szpital psychiatryczny. 

Pisząc moje wrażenia po przeczytaniu "Przewieszenia", czytam już "Trawers". Jestem bardzo ciekawa jak spryciulek Mróz wygrzebie Forsta z tarapatów oraz jak wybrnie z finału drugiego tomu...

Pozdrawiam Was serdecznie!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...