piątek, 24 marca 2017

"Pracownia dobrych myśli" Magdalena Witkiewicz, czyli książka na poprawę humoru :)

W pewne niedzielne popołudnie zupełnie przypadkowo sięgnęłam po książkę, która okazała się moim poprawiaczem humoru. Miałam okropny nastrój i jedyne co mi się chciało to usiąść i płakać. Moją uwagę przyciągnęła klimatyczna okładka, która sprawiła, że chciałam się znaleść w takim miejscu. Od pierwszych stron miałam wrażenie, że jest mi coraz cieplej na duszy. "Pracownię dobrych myśli" Magdaleny Witkiewicz mogę porównać do kubka ciepłej czekolady w ponury dzień. Doskonały przerywnik w gąszczu codziennych trosk! 




⇢ O czym jest książka?


"Pracownia dobrych myśli" jest historią osób, których łączy wspólny adres. Powieść osadzona jest w kamienicy przy ulicy Przytulnej 26. Oprócz sześciu mieszkań, znajduje się tam pomieszczenie, które niegdyś było pracownią krawiecką babci Pelagii. To było miejsce, w którym spełniało się marzenia dobrych ludzi. Podobno wszystkie suknie ślubne uszyte przez tę kobietę, stanowiły gwarancję udanego małżeństwa. Po śmierci starszej pani magia tego miejsca wyparowała. Lokal zmieniał właścicieli i usługi, jednak nikt nie zagrzał tam długo miejsca. Dopiero wnukowi babci Pelagii udało się stworzyć urokliwe miejsce - kwiaciarnię. Miejsce w którym każdy może znaleść ukojenie...

⇢ Moje wrażenia.


Przy Przytulnej 26 wszyscy lokatorzy dużo o sobie wiedzą, wspierają i pomagają sobie nawzajem.  Kwiaciarnia Floriana staje się miejscem spotkań, gdzie każdy może porozmawiać o poważnych sprawach jak i głupotach. Tam nie ma takiego pojęcia jak "znieczulica, zaś jest dużo miejsca na bezinteresowność innych ludzi, którzy zawsze są chętni do pomocy. Coraz rzadziej zdarza się taka przyjaźń sąsiedzka. Bardzo często nawet nie wiemy kto mieszka za ścianą, szczególnie w nowych budownictwach.  

Książka bogata jest w różnorodne postacie. Wszyscy z nich są na innym etapie życia, mają swoje zmartwienia, lecz jedno ich łączy... Każdy szuka w swoim życiu miłości i szczęścia. Najbardziej charakterystyczną postacią tej powieści jest niewątpliwie pani Wiesława. Wszędobylska i wszechwiedząca lokatorka kamienicy, która "dużo wie, bo telewizję ogląda i gazety czyta" oraz ... wygląda przez okno :) Poza panią Wiesią właściwie każdy z bohaterów ma w sobie to coś, co budzi sympatię to niego. To nie są postacie czarno-białe, złożone osobowościowo. Lokatorzy Przytulnej 26 są zwykłymi ludźmi, których chcielibyśmy poznać w realnym życiu i porozmawiać przy naleweczce "dla zdrowotności" od pani Wiesławy.

Magdalena Witkiewicz napisała ciepłą powieść, która przywraca wiarę w ludzi. Lekkie pióro autorki sprawia, że powieść czyta się szybko i przyjemnie. Pisarka stworzyła fabułę pełną humoru, zabawnych dialogów i pozytywnych myśli. Mało tego, myślę, że wiele czytelników chciałoby się znaleść w świecie wykreowanym przez Magdalenę Witkiewicz.

"Pracownia dobrych myśli" jest sympatyczną książką - co oznacza, że jest idealna na poprawę humoru i oderwanie się od codziennych spraw. Urokliwa, pozytywna czyli coś czego potrzebowałam w tamto niedzielne popołudnie. W książce pełno jest miłości, życzliwości i serdeczności. W sumie oprócz szefowej Gigi nie znajdziemy negatywnych postaci. 

Trzeba przyznać, że "Pracownia dobrych myśli" tryska kolorową tęczą i jest niczym lukrowany pączek, co sprawi że nie każdemu przypadnie do gustu. Dodatkowo książka nie należy do powieści zawiłych, które dostarczają czytelnikowi całą gamę emocji. Z drugiej strony jest w niej coś magicznego. "Pracownia dobrych myśli" otula jak miły kocyk, czujesz ciepło i serdeczność wypływającą z kart powieści. Taka ku pokrzepieniu serc :) Czasami potrzebny jest przerywnik od nieco bardziej wymagających książek. Każda dorosła kobieta potrzebuje od czasu do czasu przeczytać bajeczkę o pięknym świecie i wspaniałych ludziach.

Pozdrawiam Was serdecznie!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...